Czerwona łapka na wszystko? #1

https://qph.ec.quoracdn.net/main-qimg-429073cbce1f802049951c3eb7410a2b-c?convert_to_webp=true

Filozofia, czyli umiłowanie mądrości. Czy komukolwiek słowo mądrość źle się kojarzy? Czy w jakikolwiek sposób można o mądrości myśleć pejoratywnie? Można. Sama się zdziwiłam. Istnieje pewna grupa rozsianych po świecie osób, które twierdzą, że niemądry człowiek jest szczęśliwszy od tego mądrego.

Że mniej wiedzy oznacza więcej szczęścia. Mniej świadomości rzeczy złych i wprawiających nas w zły nastrój, przyczynia się według nich do większego prawdopodobieństwa bycia szczęśliwymi. Problem leży w tym, że nie można czegoś przesiać i posegregować, jeśli się z tym nie zapozna i o tym nie wie. Inaczej: nie można zdecydować, czy ta informacja trafia do ‘pudełka’ Wiedza Niechciana/Nieprzyjemna/Brutalność Świata, czy do ‘pudełka’ zatytułowanego ‘Wiedza Przyjemna/Same Pozytywy/Piękno Świata. Żeby przyporządkować element do zbioru rzeczy, które mają być odsiane, trzeba go poznać. Nie da się czegoś ‘odwiedzieć’ ani ‘odwidzieć’. A już na pewno nie da się nie przyjąć do wiadomości czegoś o czym się dowiedziało. Żeby do pierwszego Pudełka wsadzić wojnę, trzeba dokładnie wiedzieć czym jest żeby ją do niego włożyć.

Nie zrozumcie mnie źle. Ludzie próbują. To zaskakujące, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę jakie ludzie tworzą mechanizmy. Mechanizmy obronne. Jednym z najdziwniejszych jest chyba Mechanizm Zapobiegający Myśleniu. Czy też przemyśliwaniu pewnych spraw. Zapobiegający dopuszczaniu do siebie trudnych prawd, które mogłyby zachwiać posadami czyjegoś małego, wykrojonego fragmentu świata, który przejął, umeblował i zadomowił się w nim. Jest to wycinek bardzo mały, bo im byłby większy, tym trudniej byłoby nad nim zapanować. Myślę, że każdy zna kogoś z tym mechanizmem odrzucania rzeczy, które mogłyby ten kontrolowany Wycinek poszerzyć.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/05/6b/63/056b6355defa8fe5c676b8231b0f6c12.jpg

Osobę, która dla przykładu stworzyła sobie mały świat wypełniony przez jedną kategorię – rzecz. Powiedzmy, że to samochody. Ktoś zainteresował się nimi tak bardzo, że postawił metaforyczny pojemnik z wszystkimi znanymi informacjami na środku metaforycznego pomieszczenia jakim jest jego Wycinek świata. Taka osoba może otaczać się tylko tym co z samochodami związane i jak najmniej od tematu odbiegać. Podobnie dzieje się, kiedy ktoś w centrum Wycinka postawi ‘własną przyjemność’. Osoba ta nie będzie chciała żeby tej przyjemności coś się stało, żeby coś oprócz niej znajdowało się w tym jego Światku. Nie przyjmie do wiadomości, gdy ktoś nazwie go hedonistą. Nie przyjmie również do świadomości obelg pod tytułem ‘nie masz żadnych zainteresowań’, ‘jesteś egoistą’, ‘myślisz tylko o sobie’. Usłyszy, skrzywi się, uzna za nieprzyjemne, nazwie bzdurami dla swojego komfortu psychicznego i najprawdopodobniej wypchnie autora tych twierdzeń za drzwi i więcej o nim nie będzie myślał. Istnieje mnóstwo rzeczy, które można sobie samemu powiedzieć uzasadniając czemu wykreśliło się kogoś ze swojego życia.

W podobny sposób, po macoszemu traktowana jest filozofia. Jest wypychana za drzwi, bo jest niewygodna. Umiłowanie mądrości, wiedzy. Każdego aspektu. Złego i dobrego. W procesie myślowym filozofującego mogą pojawić się prawdy niewygodne, nieprzyjemne, zmieniające wielkość bezpiecznego dotąd Wycinka. W dodatku ta osoba wie, że coś się na pewno zmieni. Zmiany są w jego mniemaniu złe, bo wprowadzają chaos i odbierają kontrolę. Mogą powodować panikę, kryzys tożsamości i wiele rzeczy, których Władca Wycinka boi się nierzadko do obłędu. Wisienką na torcie jest fakt, że filozofia zdaje się taką osobę obrażać. Twierdzi mianowicie Arystoteles, że człowieka mądrego cechuje dążenie do wiedzy, a głupiego zaniechanie dążenia bądź twierdzenie, że wszystko już wie. Kto chciałby być tak obrażany?

Tymczasem istnieje powód, dla którego filozof tak mocno się na ten temat wypowiada w swojej Zachęcie do Filozofii. Człowiek, który nie filozofuje, nie myśli i nie docieka odcina sobie drogę do czegoś, czego pragnie każdy człowiek. Do szczęścia. Im więcej wiedzy, tym większe szczęście. Mądrość jest celem. Najpierw pojawiła się dusza, ciało a potem mądrość. Jest najważniejsza i jest celem samym w sobie. Człowiek posiada naturalny pociąg do wiedzy, który powinien wykorzystywać by móc się rozwijać, ułatwiać sobie życie, ulepszać otoczenie, zmieniać nastawienie, być szczęśliwym. Bez wiedzy lekarskiej umierało by o wiele więcej ludzi. Bez wiedzy architektów, siedzielibyśmy w przeludnionych jaskiniach, bez rozwijania wiedzy o zdobywaniu pożywienia i adaptacji do nowych warunków, gatunek by wyginął. Nie można jechać tylko na instynkcie.

Zamykanie się w ciasnym Wycinku Świata nie jest rozwiązaniem kwestii szczęścia. Jest raczej uwięzieniem samego siebie. Odcinaniem sobie drogi do prawdziwego szczęścia. Mogłabym przytoczyć mnóstwo powodów, dla których warto dążyć do wiedzy i więcej wiedzieć. Na pewno ta kwestia pojawi się przy okazji innych tematów. Ze swojej strony mam nadzieję, że zachęciłam kogoś do filozofowania.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/88/7e/e6/887ee635c041ff4ecc22ac6471d2514a.jpg

Miłego dnia ;)

Zapisz

8 thoughts on “Czerwona łapka na wszystko? #1

    1. Filozofowanie to zastanawianie się nad wieloma rzeczami zamiast odsuwać je na boczny tor albo na potem. To się chwali jeśli ktoś podejmuje się myślenia naprawdę :) Mam nadzieję, że czerpiesz z tego korzyści ;)
      Pozdrawiam :)

  1. Witaj w blogerskim świecie!
    Bardzo podoba mi się twój styl pisania :) Świetnie wyrażasz siebie :)
    Też jestem nowa :D Tylko staram się publikować swoją drogę rozwoju w innym kierunku.
    Czekam na kolejny wpis!

    PS: Dziękuję, za komentarz na moim blogu :)

    Pozdrawiam
    AdoringRed

  2. Kiedy zaczynam filozofować to albo kończy się u mnie na dołku bo : „przecież i tak nas wszystkich zakopią pod ziemią i po co to wszystko” albo „żyję na planecie, która jest umiejscowiona w olbrzymim kosmosie, który cały czas się powiększa a osoby, które są na dole czują się normalnie zamiast mieć poczucie, że wiszą do góry nogami i nie spadają” także ja się do tego zbytnio nie nadaję ale wpis bardzo interesujący, również uważam, że im bardziej człowiek pozbawia się refleksji i przybiera na własne życzenie postać „głupszego” tym mniej stres mu doskwiera :-) Zapraszam do mnie :)

    1. Czyli raczej zadajesz sobie po prostu pytanie o sens istnienia i o to co będzie. Bardzo ciekawa część filozofii ;) Dla mnie filozofowanie to zastanawianie się nad różnymi rzeczami. Myślenie o nich zamiast unikanie myślenia.
      To że myślisz jest fajne. Może po prostu zadawaj inne, mniejsze pytania i korzystaj ze zbawiennych tego rezultatów?
      Mnie się wydaje, że stres człowieka złapie prędzej czy później. Dlatego lepiej się uporać z problemami, niż odkładać je na bok aż wszystkie wybuchną na raz.
      Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>